ZAPADŁA DECYZJA MOURINHO NA TEMAT VINICIUSA. CZY TO POCZĄTEK KOŃCA EPOKI BRAZYLIJCZYKA?
W sobotę 9 października Real Madryt rozegrał mecz na Santiago Bernabeu, podjął tam Villareal, który po średnim otwarciu sezonu liczył na pozytywny wynik z Realem.
Mecz zakończył się wynikiem 1-0 dla królewskich, jednak to nie przez wynik mecz był na ustach internautów. Bowiem Vinicius Junior został posadzony na ławce, jego miejsce w pierwszym zespole przejął Yan Diomande – nowy nabytek Realu Madryt, który trafił do Realu za sumę 125 milionów euro. Jak dotąd iworyjskiemu skrzydłowemu nie udało się zrobić dobrych liczb. W tym meczu jednak się przełamał i zdobył pierwszą bramkę dla królewskich po asyście Valverde.
Pozostały występ nie był przekonujący, Diomande zaliczył tylko 40% udanych dryblingów oraz 0% udanych odbiorów piłki.
Absencja Viniciusa nie była do końca zaskoczeniem. Jak dotąd w rozgrywkach ligowych zdobył zaledwie jednego gola i trzy asysty. Patrząc na jego dorobek z poprzednich sezonów takowy wynik jest co najmniej niepokojący. Mourinho postawił na młodszego Diomande, który dotychczas był zadowalającym zmiennikiem.
Vinicius wszedł w 52’ minucie za Trenta Alexandra-Arnolda i zdobył bramkę anulowaną po tym jak VAR wskazał na faul Brazylijczyka na jednym z przeciwników jakim było pociągniecie za włosy. Vinicius obejrzał czerwoną kartkę i rozzłoszczony opuścił boisko.
Temperament Brazylijczyka jest znany kibicom całego świata jednak dawniej mimo wielu kontrowersji Vini niósł za sobą liczby. Jednakże już w poprzednim sezonie zawodnik Realu nie potrafił wejść na oczekiwany poziom. Teraz ma konkurenta jakim jest Yan Diomande co może zakończyć jego regularne występy jeśli jego forma nie poprawi się w ciągu następnych tygodni.
Na razie wiadomo, że Vini opuści mecz wyjazdowy z Sevillą, możliwa również absencja na El Classico. Martwi to kibiców Realu, ponieważ Vinicius zawsze się motywował się na spotkania z Barceloną, która jest w niesamowitej formie w tym sezonie.